<?xml version="1.0"?>
<!DOCTYPE wml PUBLIC "-//WAPFORUM//DTD WML 1.1//EN" "http://www.wapforum.org/DTD/wml_1.1.xml"> 
<wml>

<!--
********************************* 
*	     TEMPLATE PART          * 
*********************************    
-->

<template>
<do type="prev" label="Cofnij"><prev/></do>
</template>    
<!--
********************************* 
*	     CARDS PART             * 
*********************************    
-->

<card id="c0" title="Uslyszane">
<p>
<b>
Zwierzeta na sluzbie
</b><br/>
<br/>

Niektore specjalizuja sie w znajdowaniu narkotykow, inne maja za zadanie szukac materialow wybuchowych czy ludzkich zwlok. Sluza w ratownictwie wodnym, gorskim lub strzega bezpieczenstwa na imprezach masowych. Problem pojawia sie wtedy, kiedy z tej sluzby odchodza i przechodza na w pelni zasluzona emeryture. - One nie dostaja zadnego wsparcia - podkreslila kryminalistyk Joanna Strojer-Polanska. "(...) - W przypadku psow, czescia z nich opiekuja sie ich przewodnicy. Czyli funkcjonariusz, ktory przez wiele lat pracowal z czworonogiem, zwykle bierze go potem do siebie do domu i sam ponosi koszty jego utrzymania i leczenia (...). Znacznie wiekszy problem jest natomiast z konmi. - Nie kazdy ma mozliwosci, zeby je wziac. Nie kazdy dysponuje stajnia, a i koszty opieki nad takim zwierzeciem tez sa duzo wieksze (...). Zdaniem Joanny Strojer-Polanskiej pies lub kon, ktory lata przepracowal na sluzbie, powinien po jej zakonczeniu otrzymywac od panstwa karme i opieke weterynaryjna (...). Zwierzeta sa wycofywane ze sluzby nie tylko ze wzgledu na podeszly wiek. Sa takie, ktore musza przerwac prace, bo ulegly wypadkowi. - Widzialam taka sunie, ktora zajmowala sie poznawaniem zapachow materialow wybuchowych i spadla z 10-metrowego muru, kiedy sprawdzala teren - wspominala Strojer. Opowiadala tez o przypadkach, kiedy tropiace psy sa atakowane przez przestepcow, ktorzy na przyklad probuja je otruc albo doprowadzic do wypadku samochodowego z udzialem auta, w ktorym sa przewozone (...). Nie kazde zwierze nadaje sie do pracy w sluzbach (...). - Sluzba jest wyczerpujaca i odbywa sie w bardzo trudnych warunkach. Jest huk, duzo ludzi, nielatwe warunki pogodowe (...). Zanim zwierzeta rozpoczna sluzbe, chodza do szkoly dla psow albo dla koni i musza zdac egzamin z tym czlowiekiem, z ktorym potem beda pracowac (...). Jak sa szkolone? To zalezy od tego, czym potem beda sie zajmowac. Jesli pies bedzie sie specjalizowac w poszukiwaniach, to jedna z kluczowych kwestii jest nauczenie go, w jaki sposob ma dawac znac, ze cos wykryl: czy ma zaszczekac, usiasc, czy moze drapac lapa. To ostatnie jest wykluczone na przyklad przy poszukiwaniu materialow wybuchowych. Wowczas pies musi zachowac spokoj, co jest dla niego trudne, bo po prostu cieszy sie, ze cos wykryl i za moment dostanie nagrode (...). To wlasnie nagrody sa dla psow najwiekszym wyroznieniem. Nie dostaja zadnych awansow, a dyplomy czy wyroznienia, ktore od czasu do czasu sa im przyznawane, nie maja dla nich znaczenia (...)".
Radio TOK FM
<br/>
---<br/><small>(c) Tygodnik ANGORA</small></p></card>
</wml>

<!-- end of page -->
