<?xml version="1.0"?>
<!DOCTYPE wml PUBLIC "-//WAPFORUM//DTD WML 1.1//EN" "http://www.wapforum.org/DTD/wml_1.1.xml"> 
<wml>

<!--
********************************* 
*	     TEMPLATE PART          * 
*********************************    
-->

<template>
<do type="prev" label="Cofnij"><prev/></do>
</template>    
<!--
********************************* 
*	     CARDS PART             * 
*********************************    
-->

<card id="c0" title="Obejrzane">
<p>
<b>
Jest w Szczucinie posterunek
</b>
<br/><br/>

Gdy policjanci weszli do domu Szarkow, byla niedziela. Zabrali do komisariatu 16-letniego Pawla, postawili mu zarzut udzialu w napasci i gwalcie, wystapili o areszt i zamkneli. Tak sie potoczylo, ze wyszedl z wiezienia dopiero po pieciu latach.
Na nic tlumaczenie, ze w czasie, gdy dokonywane bylo przestepstwo, chlopak gral w pilke w klubie w sasiedniej wiosce. Na nic wskazanie dziesieciu swiadkow. Mieszkaniec Szczucina - bo tam toczy sie nasza opowiesc - mowi wprost: - To byly takie czasy, ze jak zagrala policja, tak prokurator tanczyl. Byl 2006 rok...
Swiadkow, ktorzy daliby sie zabic, ze Pawel byl wtedy na boisku, przesluchano dopiero po dwoch miesiacach. - To niezrozumiala opieszalosc. W takich sytuacjach alibi sprawdza sie natychmiast - mowi prawnik Lukasz Kowalski. I dodaje, ze na miejscu zbrodni zabezpieczono mnostwo sladow DNA. Nikt potem nie zlecil ich analizy.
Pawla wskazal glowny sprawca Marcin Tambor. - Widzialem przesluchanie Tambora - mowi Pawel Szarek. Przystawiali mu pistolet do glowy, zeby podpisal, ze to ja tam bylem. Potem Tambor odwolal swoje zeznania i wskazal prawdziwego wspolnika - niejakiego Andrzeja. Policja go nawet nie przesluchala.
Szarka nie rozpoznala tez ofiara gwaltu!
Tambor na potrzeby reportazu wydal oswiadczenie, w ktorym raz jeszcze potwierdza, ze jego wspolnikiem byl Andrzej, nie Pawel. - Panie Andrzeju, mozemy sie spotkac? - pada telefoniczne pytanie reportera. - Oczywiscie, najlepiej w komisariacie, przy policjantach. Nie zjawia sie jednak. Potem odmawia kontaktu. Podobnie odpowiadaja dwaj policjanci prowadzacy sledztwo: - Prosze wyjsc, to teren prywatny - mowi pierwszy... - Nic nie pamietam - mowi drugi.
Byl jeszcze czlowiek, ktory rozglaszal, ze duzo wie o szczucinskiej policji. Chcial ujawnic metody dzialania policjantow. Wlasnie znaleziono go martwego na brzegu Wisly.
Swego czasu cala Polska zyla zabojstwem Iwony Cygan. Ten dramat takze rozegral sie w Szczucinie. W sprawie skazano funkcjonariuszy, zarzucajac im celowa opieszalosc. Jeden z nich przesluchiwal Pawla Szarka.
Dwa skandalicznie prowadzone sledztwa i oba w tym samym komisariacie. Daje to do myslenia.
Do Sadu Najwyzszego wplynal wlasnie wniosek o wznowienie postepowania w sprawie Szarka.
"Zmowa milczenia" - autor: Pawel Kazmierczak
Magazyn Ekspresu Reporterow TVP 1
<br/>
---<br/><small>(c) Tygodnik ANGORA</small></p></card>
</wml>

<!-- end of page -->
